Poprad i Piorun w akcji. Październik na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce (Wicko Morskie) należał do przeciwlotników. Swoje umiejętności w zakresie wykrywania i zwalczania celów powietrznych doskonalili żołnierze 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej oraz 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej.
W ramach szkolenia wykorzystali:
naramienne wyrzutnie rakiet Piorun,
samobieżne zestawy przeciwlotnicze Poprad,
armaty przeciwlotnicze ZUR-23-2.
Działania na poligonie potwierdzają, że systemy te – choć wywodzące się z różnych pokoleń techniki wojskowej – w dalszym ciągu stanowią istotny element zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej.
System Poprad
Wojsko Polskie dysponuje obecnie 79 egzemplarzami systemów Poprad, które są najliczniejszym tego typu zestawem OPL bardzo krótkiego zasięgu w armii.
Autor zdjęcia: por. Robert Suchy / COMON
Parametr
Dane
Podwozie
AMZ Żubr 4×4
Uzbrojenie
4 pociski gotowe do odpalenia + 4 wewnątrz pojazdu
Zasięg zwalczania celów
400 m – 6,5 km
Pułap zwalczania
do 4 km
Wykrywanie
sensory optoelektroniczne (termowizja, dalmierz laserowy, kamera światła dziennego)
Wskazywanie celów
radary Soła (jeden na baterię)
Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun
Piorun to system, który cechuje się:
zwiększoną odpornością na zakłócenia,
możliwością rażenia celów o niskiej sygnaturze termalnej,
głowicą samonaprowadzającą z czujnikiem zbliżeniowym,
dostosowaniem działania do rodzaju celu tuż przed odpaleniem.
Zasięg: 400 m – 6,5 km Pułap: do 4 km
System sprawdził się bojowo m.in. na Ukrainie. Trafił na uzbrojenie kilkunastu państw, w tym:
Polska,
Ukraina,
Litwa, Łotwa, Estonia,
Norwegia,
USA,
Gruzja,
Słowacja (w przyszłości).
Zestaw ZUR-23-2
Uzupełnieniem szkolenia były armaty ZUR-23-2 – radziecki zestaw kal. 23 mm opracowany w latach 50., wdrożony na początku lat 60.
Zestaw wciąż znajduje zastosowanie – nie tylko przeciwko śmigłowcom i samolotom, ale po modernizacji także w walce z bezzałogowcami i pociskami rakietowymi. Może być również wykorzystywany do eliminacji celów naziemnych, w tym lekko opancerzonych pojazdów.
Ćwiczenia w Ustce pokazały, że polscy przeciwlotnicy są do jego obrony dobrze przygotowani.